Euro­pe­jska Partia Ludowa zbiera podpisy, aby wykluczyć węgier­skiego posła do PE

Der ungarische Europaabgeordnete Tamás Deutsch · Foto: rmx.news

Powód? Komen­tarz Tamása Deutscha na temat „rządów prawa“, w którym porównał on metody stoso­wane przez UE z meto­dami stoso­wanymi przez gestapo.

Człon­kowie grupy Euro­pe­js­kiej Partii Ludowej (PPE) rozpo­c­zęli zbier­anie podpisów w celu wykluczenia z grupy węgier­skiego posła do PE Tamása Deutscha (Fidesz), pisze konser­wa­tywny portal infor­ma­cyjno-konsulta­cyjny Mandiner na podstawie infor­macji z libe­ral­nego portalu infor­ma­cy­j­nego Néps­zava.

Z donie­sień praso­wych wynika, że jednym z inic­ja­torów jest Othmar Karas, austriacki poseł do PE.

Według Néps­zavy euro­posłowie z PPE wysłali list do lidera grupy parla­men­tarnej Manfreda Webera, w którym napi­sali: „Ze zdzi­wie­niem i rosnącą niecier­pli­wością obser­wu­jemy rady­ka­li­zację i słowne ataki euro­posłów z Fidesz“.

Deutsch zare­agował w wiado­mości na Face­booku i napisał: „Trzyd­zieści lat temu komu­n­iści ares­z­towali mnie w Pradze, a teraz niek­tórzy chcą mnie depor­tować do Bruk­seli. Tak się dzieje, gdy stajesz w obronie wolności i swojej ojczyzny. Jeśli taka inic­ja­tywa wyda­lenia rzec­zy­wiście istnieje, to jest to okrutny żart i dosko­nały przy­kład, dlac­zego przy­go­to­wy­wany mecha­nizm karny musi zostać odrzu­cony na wszelkie sposoby. To, co niek­tórzy planują teraz prze­ciwko mnie, chcą zrobić również prze­ciwko Węgrom. Chodzi o ukaranie mnie z powodów politycznych“.

W wywiadzie dla Magyar Nemzet z 25 listopada Deutsch ostro zare­agował na wcześ­nie­jsze wypo­wiedzi Webera, w których lider EPL argu­men­tował, że „jeśli nieza­leż­ność sądow­nictwa i wolność mediów będą w pełni respek­to­wane na Węgrzech, rząd nie musi obawiać się rządów prawa“.

Następnie Deutsch powied­ział: „Gestapo i ÁVH powied­zieli jedno i to samo: jeśli nie masz nic do ukrycia, nie masz się czego obawiać. Ale pamiętamy bardzo dobrze, że w rzec­zy­wis­tości każdy może być w każdej chwili ukarany za każdą arbi­tralną decyzję poli­ty­czną. To przer­aża­jące, że tenden­cyjne, syste­ma­ty­czne stoso­wanie podwó­jnych stan­dardów, ukryte pod płaszc­zy­kiem rządów prawa, stało się w ostat­nich latach pows­zechne w Unii Europejskiej“.

W latach 1948–1956 ÁVH, do której odwołuje się Deutsch, była słynną tajną służbą komu­nis­ty­cz­nych Węgier, zorga­ni­zowaną na wzór sowiecki.

„Jest to rażące i niedo­puszcz­alne wypaczenie faktów histo­rycz­nych i kpina z ofiar reżimów tota­li­tar­nych. Różnica między Europą mrocz­nych dni nazizmu i komu­nizmu a dzisie­jszą Unią Euro­pe­jską polega na tym, że dziś panują rządy prawa, sędziowie są nieza­leżni, mowa i media są wolne“ – oświad­c­zyli posłowie do PE z PPE w liście cyto­wanym przez Néps­zavę. Sygna­ta­ri­usze opisali dalsze wypo­wiedzi Deutscha jako „szoku­jące i wstyd­liwe“ i chcie­liby głosować nad jego wyda­le­niem na posiedzeniu Partii Ludowej 9 grudnia.

Pozostaje niejasne, ile podpisów zebrała EPL i czy to wyst­arczy, aby wykluczyć Deutscha z grupy. Statut PPE brzmi: „O zawi­es­zeniu i wykluczeniu członka może zade­cy­dować jedynie Zgromadzenie Poli­ty­czne. Nie jest on zobo­wią­zany do ujaw­ni­enia swoich powodów. Wniosek o wykluczenie członka może zostać złożony wyłącznie przez Prezy­dium lub przez siedem partii człon­kow­skich pełno­prawnych lub stowar­zy­s­zonych z pięciu różnych krajów. Prezy­dium może przesłuchać danego członka. Wniosek o wykluczenie poje­dy­n­c­zego członka może zostać złożony wyłącznie przez Prezy­dium Grupy PPE w Parla­mencie Europejskim“.

Źródło: rmx.news

 

Kommentieren Sie den Artikel

Please enter your comment!
Please enter your name here