09. 03. 2021
Start Wydanie polskie Polskie dzieci pozo­staną w muzuł­mańs­kich rodzi­nach. Niemiecki sąd nie wydał wyroku

Polskie dzieci pozo­staną w muzuł­mańs­kich rodzi­nach. Niemiecki sąd nie wydał wyroku

Polskie dzieci pozostaną w muzułmańskich rodzinach. Niemiecki sąd nie wydał wyroku
Niemiecki sąd rodzinny w Lemgo nie wydał dzisiaj wyroku w sprawie Polki, której Jugendamt odebrał dzieci i oddał pod opiekę muzuł­mańskim rodzinom z Turcji. Sąd uznał, że dopiero na podstawie opinii biegłych będzie w stanie zdecy­dować, czy córka i syn mogą wrócić do swojej matki, Klaudii Majew­skiej albo jej mamy, czyli babci dzieci.

Według nieofic­ja­l­nych infor­macji sąd post­a­nowił zbadać relację trzyl­et­niej Larissy, córki Klaudii Majew­skiej, z nowymi opie­ku­nami z Turcji. Sąd uznał, że dopiero na podstawie opinii biegłych, będzie w stanie zdecy­dować, czy córka i syn mogą wrócić do swojej matki, Klaudii Majew­skiej albo jej mamy, czyli babci dzieci. Wyrok ma zapaść w ciągu przy­szłego miesiąca.

Klaudia Majewska twierdzi, że powody odebrania jej dzieci przez Jugendamt nie mają żadnego uzasadnienia.

Niemiecki urząd zabrał 22-letniej Polce z Wadowic, kato­li­czce, trzyl­etnią córkę i dwulet­niego syna. Jugendamt rozdzielił dzieci i oddał je pod opiekę muzuł­mańskim rodzinom z Turcji. Sprawą zajęło się Polskie Stowar­zy­szenie Przeciw Dyskry­mi­nacji Dzieci w Niemczech.

Matka odebranych dzieci, Klaudia Majewska, mieszkanka niemieckiego miasta Bad Salzu­flen, zgło­siła się w 2018 roku do urzędu socja­l­nego z prośbą o pomoc w znale­zi­eniu mieszkania dla jej rodziny. Mieszkała wówczas u swojej matki.

Jugendamt zdecy­dował jednak najpierw odebrać jej półro­cz­nego wówczas niemow­laka, a potem również i córkę. Dzieci zostały uloko­wane w ture­ckich, muzuł­mańs­kich rodzi­nach. Niemiecki urząd zezwolił jedynie na mini­malny kontakt matki z dziećmi. Majewska, która – podobnie jak jej dzieci – jest obywa­telką Polski, twierdzi, że maluchy są źle traktowane.

Sprawą zajął się Wojciech Pomorski z “Polskiego Stowar­zy­szenia Przeciw Dyskry­mi­nacji Dzieci w Niemczech”.

- „Bezza­sadne jest pozba­wi­enie tych dzieci matki, a skan­dalem ich rozdzie­lenie i przetrzymy­wanie w ture­ckich „rodzi­nach” zastęp­c­zych. W sytu­ac­jach spor­nych, jeśli już dzieci miałyby zostać czasowo rozdzie­lone z matką, należałoby je umieścić w rodzinie zbliżonej kulturowo i języ­kowo do rodziny pochodzenia”

- napisał Pomorski w ofic­ja­lnym oświadczeniu.

A kto by jeszcze chciał się zapoznać, kto za tą sprawą odebrania tych dzieci stoi, to mam dla was link tego „Jugend­amtu” i tego Pana (ture­ckiego muzuł­mańs­kiego kierow­nika urzędu).

www.stadt-bad-salzuflen.de/soziales-und-familie/kinder-jugend-eltern/allgemeiner-sozialer-dienst

 

Pytanie do myślenia: dlac­zego te biedne dzieci akurat do ture­ckiej-muzuł­mańs­kiej rodziny trafily? Ta odpo­wiedź nasuwa się chyba wam sama na usta.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Kommentieren Sie den Artikel

Please enter your comment!
Please enter your name here