web analytics

 

Po tym, jak media relacjonowały Sylwestra w Berlinie, bagatelizując incydenty i przemoc ze strony hord imigrantów, chcemy pokazać podsumowanie wideo z nius.de, aby wyjaśnić tę sprawę:

– Tylko dzięki ogromnej obecności policji i niezliczonym działaniom w okresie poprzedzającym Sylwestra, tegoroczne brutalne ekscesy nie przekroczyły tych z poprzedniego roku. Na miejsce wysłano nawet helikoptery i skonfiskowano ogromne ilości materiałów pirotechnicznych.

– Pomimo tych planów i ponad 5000 funkcjonariuszy policji, wielu policjantów i strażaków zostało rannych.

– Nie udało się również zapobiec ogromnym zniszczeniom mienia.

– Siły bezpieczeństwa nie były w stanie (i nie będą w stanie w przyszłości) stworzyć klimatu, w którym kobiety mogą bezpiecznie uczestniczyć w obchodach sylwestrowych, ponieważ “świętująca” publiczność to wyłącznie trybem sexualnym pędzone dzikusy, które są zawsze i wszędzie gotowe do użycia przemocy. Co więcej, wiedzą, że ich eskapady nie zostaną prawnie prześladowane przez przytulny im wymiar sprawiedliwości.

Konsekwencją jednostronnych, zmanipulowanych doniesień w mediach głównego nurtu jest to, że ludzie, którzy informują się wyłącznie z takich źródeł, mogą mieć błędne przekonanie, że niekontrolowana lub pożądana masowa migracja jest pod kontrolą i że “i tak” wszystko nie jest takie złe. I że import takich niecywilizowanych ludzi może być kontynuowany bez wahania. Bez względu na koszty. Często wyraża się to w tym, że ci ludzie wyobrażają sobie, że przyzwoici obywatele są “zirytowani”, że wszystko poszło tak rzekomo gładko. Jak bardzo ci uczciwi ludzie chcieliby zrugać “obcokrajowców”. Takie złośliwe insynuacje są wynikiem całkowitego prania mózgu, które wyparło z lewicy zdolność rozróżniania między przyzwoitymi imigrantami a nielegalnymi oszustami azylowymi.

Jedyna pozytywna rzecz:

W przeciwieństwie do zeszłorocznych doniesień, w tym roku kłamliwa prasa nie była w stanie oszukać nas, że uczestnicy zamieszek byli w większości miejscowi. Nauczyliśmy się, że nawet najbardziej intensywne pranie mózgu nie jest w stanie sprawić, by ludzie w to uwierzyli.

Oto wideo:

 

Podczas gdy wiele mediów głównego nurtu opisywało obchody sylwestrowe jako “pokojowe” i publikowało jedynie pochwalne raporty z kręgów policyjnych, rzeczywistość była inna.

Być może prawdą jest, że zamieszki i ataki na policję i służby ratunkowe, takie jak straż pożarna i pogotowie ratunkowe, nie były “jakości” incydentów sprzed roku, ale hordy imigrantów nie stały się w rezultacie bardziej pokojowe. Powodu “powściągliwości” nie można w żaden sposób przypisać nagłemu oczyszczeniu dzikusów, ale wynika on wyłącznie z ogromnie zwiększonej obecności policji, która jest kosztowna dla podatnika.

Prawie żaden reportaż nie powinien nie wspominać o różnicy w stosunku do ubiegłego roku – ludzie powinni odnieść wrażenie, że wszystko się poprawia i że “i tak nie jest tak źle”. Niemniej jednak, 54 funkcjonariuszy policji zostało rannych w Berlinie. Czy było coś takiego 20 lat temu?

Do 2014 roku można było spokojnie świętować przełom roku w dużych niemieckich miastach, ale od 2015 roku to się skończyło. Pamiętamy ataki seksualne Nafri w Kolonii. Ogromna obecność policji będzie nadal konieczna rok po roku, aby utrzymać pod kontrolą pewien typ ludzi. Taka jest cena kolorowości, z której postępowe kręgi są tak dumne. I zepsucie przyzwoitym ludziom chęci świętowania Sylwestra w przestrzeni publicznej.

 

Berliner Zeitung donosi:

W minioną noc sylwestrową berlińska policja musiała poradzić sobie z 2214 operacjami – prawie tyle samo, co w zeszłym roku. Według władz, między 18:00 a 6:00 rano odebrano 3270 telefonów alarmowych. Fragment dziennika policyjnego z nocy:

– 18:30: W Neukölln nieznane osoby rzucają nieznanym przedmiotem w autobus BVG linii 246. Uszkodzona została szyba.

– 20:00: Policjanci w Gropiusstadt pełnią służbę w bloku mieszkalnym, gdy ktoś odpala bombę kulową na ich zaparkowanym samochodzie patrolowym. To rozbija przednią szybę.

– 22:30: W Moabit nieznany mężczyzna wyrzuca pojemnik z łatwopalną cieczą na jezdnię przed autobusem na linii M27. Kierowcy autobusu udaje się uniknąć płomieni i zatrzymuje autobus. W tym momencie niezidentyfikowany mężczyzna rzuca kolejnym pojemnikiem z łatwopalną cieczą w środkowe drzwi wejściowe autobusu, rozbijając szybę w drzwiach. Kierowca autobusu i pasażerowie pozostają bez obrażeń.

– 22:00-1:15: Tłumy gromadzą się w rejonie Neptunbrunnen, Unter den Linden i Friedrichstraße. W szczytowym momencie policja naliczyła około 6000 osób. Od czasu do czasu policjanci są atakowani środkami pirotechnicznymi, raniąc kilku funkcjonariuszy. Pod wieżą telewizyjną kilka dużych grup wystrzeliwuje w siebie fajerwerki.

– 23:00: Funkcjonariusze policji aresztują dziewięć osób w Gropiusstadt, które przygotowały koktajle Mołotowa: Butelki po piwie wypełnione benzyną z wetkniętymi w nie kawałkami materiału. Funkcjonariusze konfiskują łącznie jedenaście takich koktajli Mołotowa.

– 0.30: Podczas akcji w Charlottenburgu policjanci zostają ostrzelani pociskami. Policjantka zostaje ranna w głowę i musi opuścić służbę, samochód policyjny zostaje uszkodzony.

– 0.30: Około dziesięciu osób wyciąga dwa kontenery na śmieci na jezdnię w Reinickendorf i podpala je. Kiedy przyjeżdża policja, grupa ucieka. Straż pożarna gasi pożar.

– 1 w nocy: Policjanci gaszą pożar na balkonie w dzielnicy Kreuzberg. Nagle słyszą kilka eksplozji. Kiedy wracają do swojego pojazdu, zdają sobie sprawę, że jest on poważnie uszkodzony.

– 1:30: Dzwoniący wybrał numer 110, aby zgłosić wystrzały pirotechniczne w Charlottenburgu. Gdy na miejsce przybywa pierwszy radiowóz, zostaje on natychmiast ostrzelany petardami i rakietami przez grupę ludzi, w związku z czym wezwane zostają siły wsparcia. Gdy funkcjonariusze sprawdzają osoby z grupy, dochodzi do przepychanek, próby uwolnienia więźnia i napaści na stróżów prawa. Samochód policyjny zostaje uszkodzony przez rzuconą butelkę. Funkcjonariusz policji zostaje ranny w ramię i musi opuścić służbę.

– 2 w nocy: W Charlottenburgu przednia szyba zaparkowanego samochodu policyjnego zostaje rozbita nieznanym przedmiotem. Inżynierowie rakietowi nie byli szczególnie pod wrażeniem “surowych” gróźb policji, która w końcu zfrustrowana musiała odjechać:

https://twitter.com/i/status/1741604991238869065

To wszystko i jeszcze o wiele więcej czeka Polskę, gdz zaczną nad Wisłę nadchodzić tz. migranci…

Upadek Europy zbliża się!

Proszę czytać więcej w poniższej książce:

                                                            ***

Autor zajmuje się islamem od prawie 30 lat. Ta książka, wydana wreszcie po raz pierwszy w Polsce, pokazuje islam w całej jego nieupiękrzonej rzeczywistości jako egzystencjalne zagrożenie dla wolności i demokracji na świecie. Jeden z czytelników napisał: „Jan Sobiesky – Austriak polskiego pochodzenia, pokazuje nam w swojej nowej książce, jakie niebezpieczeństwo na nas czyha: ´niebezpieczeństwo bycia podbitym przez wyznawców faszystowskiej ideologii o podłożu religijnym, która gardzi ludzką godnością – ISLAM – (a nie ´islamizm´)!´.”

Do zamówienia bezpośrednio w wydawnictwie: capitalbook.com.pl/pl/p/Upadek-Europy-Marian-Pilarski/5494

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert