Buda­peszt: Czwar­to­kla­siści „korzystają“ z podno­szenia świa­do­mości na temat osób LGBTQP

Bildquelle: Szent Korona Rádió

W ciągu ostat­nich dwud­zi­estu lat różne orga­ni­zacje LGBTQP pota­jemnie wtarg­nęły do szkół, unikając kontroli rządo­wych, i wywarły piętno na obrazie własnej osoby setek, jeżeli nie tysięcy dzieci, być może nawet trwale rujnując ich życie. Kilka węgier­s­kich szkół regu­larnie orga­ni­zowało takie imprezy podnos­zące świa­do­mość. Najnowszy przy­padek, który wyszedł na jaw dopiero niedawno, wykracza poza ten zakres, ponieważ w tym przy­padku program doty­c­zący „dewiacji“ został przepro­wad­zony dla uczniów czwartej klasy.
 

Sensacje LGBTQP mają jedną wspólną cechę: szkoły lub orga­ni­zu­jący je nauc­zy­ciele nie infor­mują rodziców o tych wydarze­niach, aby uniknąć jakie­go­kol­wiek oporu, tak że uczniowie i tak są zmus­zani do uczest­nictwa, ponieważ natu­ralnie nie mają odwagi opuścić tych programów prania mózgu na własną rękę, dobrze wiedząc, że mogą zostać za to później napiętnowani.

Czwar­to­kla­sista nie sprze­ciwi się swojemu nauc­zy­cie­lowi, który jest dla niego auto­ry­tetem i wszystko, co od niego poch­odzi, uważa za dobre.

Wykor­zystało to gimnazjum w XIII dziel­nicy Buda­pesztu. Zgodnie z donie­si­e­n­iami praso­wymi, nauc­zy­cielka zastępcza w wyżej wymi­e­n­ionej placówce przy­ni­osła uczniom czwartej klasy wspieraną przez Geor­ge’a Sorosa publi­kację lesbijs­kiego stowar­zy­szenia „Labris“, „uwraż­li­wia­jącą“ bajkę LGBTQ „Bajkowa kraina dla wszyst­kich“, aby oswoić ich z „innością“. Nauc­zy­cielka nie poin­for­mo­wała wcześ­niej szkoły ani rodziców o swoim działaniu.

Jeden z rodziców, którego córka została poddana temu praniu mózgu, powiedział:

„Dowied­ziel­iśmy się przez przy­padek. Moja córka wska­zała na okładkę książki z bajkami w gazecie zaty­tuło­wanej „Bajkowa kraina dla wszyst­kich“ i powied­ziała: „Znam tę historię, oglą­da­liśmy ją i czyta­liśmy w szkole“. Kompletnie mi odbiło! Gdyby nie wakacje, poszłabym do szkoły, ale to były już wakacje i ostatnie dni roku szkol­nego. Najbard­ziej zden­er­wo­wało mnie to, że zrobiono to bez naszej wiedzy i bez pytania nas o zdanie. Co więcej, treść książki nie została w żaden sposób wyjaś­niona przez nauc­zy­ciela zastęp­c­zego, więc dzieci były zupełnie same w obliczu nowych infor­macji. Na szczęście rozma­wiałam już z córką na ten temat na jej własnym poziomie inte­lek­tu­alnym i emoc­jo­nalnym, więc nie dowied­ziała się o tym przez propa­gandę LGBTQ, ale nadal jest to bardzo niekomfortowe.“

Źródło: Szent Korona Rádió


Kommentieren Sie den Artikel

Bitte geben Sie Ihren Kommentar ein!
Bitte geben Sie hier Ihren Namen ein