Austria: propa­ganda szcze­pień zdemon­to­wana przez lidera FPÖ Kickla w błys­kot­liwym przemówieniu

Prze­wod­nic­zący partii FPÖ Herbert Kickl w swojej typowej dla siebie ostrej reto­ryce poka­zuje zatro­s­kanym obywa­telom, co należy myśleć o nacis­kach na szcze­pienia: Miano­wicie, jest ona pełna mylą­cych i fałs­zy­wych infor­macji. Kickl odwołuje się między innymi do „szcze­pion­ko­wego mistrza świata“ Izraela, czy też do w dużej mierze „zaszc­ze­pionej“ Islandii, gdzie prak­ty­cznie nie da się już zaprze­czyć niepowodze­niom „szcze­pień“. W jego uwagach wspo­mina się również o zgub­nych skut­kach dla życia społecz­nego na tle dwukla­so­wego społec­zeństwa szcze­pionych i sceptyków szczepień.

Oto zapis w nieco skró­conej formie:

Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic prze­ciwko temu, aby ktokol­wiek się zaszc­zepił – w żadnym wypadku. Ale to, co mnie martwi i co jest naprawdę nieod­po­wied­zi­alnym spos­obem postę­powania, to fakt, że kiedy ludzie mówią mi, że się szczepią, to nie dlatego, że uważają, że robią coś dobrego dla swojego zdrowia lub chronią się przed jakimś wirusem, ale dlatego, że boją się, że w prze­ciwnym razie będą w niekor­zystnej sytu­acji gdzieś w swoim życiu zawo­dowym, ponieważ boją się, że ich dzieci mogą być zastras­zane w szkole.

Obywa­tele drugiej kate­gorii z poczu­ciem winy

Ponieważ boją się, że mogą być pokrzywdzeni gdzieś w kręgu swoich przy­ja­ciół lub po prostu boją się, że zostaną zamie­nieni w obyw­ateli drugiej kate­gorii. […] Jest to część stra­tegii, która jest obecnie reali­zowana. Próbują sprawić, by ludzie czuli się winni, jeśli dobro­wolnie zdecy­dują się nie brać udziału w tym klinicznym badaniu tere­nowym, szcze­pieniu vulgo. […]

Testy powinny być odpłatne

[…] Testy powinny być odpłatne. W Niemc­zech istnieją już konkretne rozważania. Również w Austrii przed­sta­wi­ciele rządu i przed­sta­wi­ciele na szczeblu państ­wowym, a także przed­sta­wi­ciele rzeko­mych partii opozy­cy­jnych zmier­zają w tym kierunku. Uważam, że jest to nieod­po­wied­zi­alne, tak jak ja uważam, że jest to nieod­po­wied­zi­alne i inter­pre­tuję to jako przy­c­zy­nienie się do zwiększenia presji. […] Mamy do czyni­enia z sytu­acją – i tu znowu wracam do tematu presji – w której de facto wpro­wadza się zakazy wyko­ny­wania zawodu przez osoby, które się nie szczepią. A to wykracza już daleko poza sektor zdrowia […].

Pełne uczest­nictwo w życiu społecznym tylko dla osób zaszczepionych

I oczy­wiście mamy też sytu­ację w szkole, gdzie presja jest znacznie zwięks­zona. Po prostu dlatego, że nies­zc­ze­pieni, jeśli pójdzie to zgodnie z propo­zy­c­jami ministra edukacji, staną się uczniami drugiej klasy. Wszystko to dzieje się w Austrii i wszystko to jest reali­zowane przez najwyższe władze austria­ckie. Przyłąc­zyły się do tego wszystkie inne partie. I mogę tylko wskazać, że to, co dzieje się z tymi wydarze­niami, jest dokładnie tym, przed czym zawsze ostrz­e­gano Partię Wolności. Powied­ziel­iśmy, że w końcu pozo­stanie jedno „G“ *), a to „G“ oznacza zaszc­ze­piony i to jest to, do czego teraz doszliśmy, zaszc­ze­piony jako bilet wstępu do uczest­nictwa w życiu społecznym, jako bilet wstępu do świata pracy, jako bilet wstępu do systemu społecz­nego, jako bilet wstępu do, że tak powiem, rozrywki, wypo­c­zynku, wydarzeń.

A to „G“ nie oznacza nawet bycia zaszc­ze­pionym, ale to „G“ oznacza najpierw pobranie szwu, a potem pobranie drugiego szwu, a potem trze­ciego szwu, jak wiemy od pana Mück­steina (przyp.: austria­ckiego ministra zdrowia), z 17 paźd­zier­nika, a potem czwar­tego i piątego. Bo właśnie tak daleko posunęły się speku­lacje. Niedawno prze­c­zy­tałem w arty­kule, że dyrektor tech­niczny WHO w sprawie Covid już myśli o tym, co zrobić, kiedy grecka litera, grecki alfabet, skończy się z literami, jak będą nazwane przy­szłe wari­anty wirusa Corona, a oni znaleźli tu dziś schro­nienie z nią, schro­nienie z gwiazdozbio­rami, żebyśmy wied­zieli, dokąd zmierza ta podróż. To niekońc­ząca się historia, w której się znaj­du­jemy. A szcze­pienia nie są jednora­zowym ciosem wyzwa­la­jącym, stają się trwałym stanem, niekońc­zącą się historią, która nie zostanie przer­wana, jeśli my jej nie przer­wiemy. I chciałbym, aby było dla państwa jasne, że taki jest cel Partii Wolności: wspólnie z ludnością Austrii przerwać tę niekońc­zącą się opowieść, pomóc przełamać zasadę dobro­wol­ności i sprawić, aby ta jedno­wy­mi­a­rowość w poli­tyce środków Corony należała do przes­złości. Taki jest dekla­rowany cel.

Jaki jest sens szczepień?

[…] Jaki jest sens szcze­pień. A dlac­zego jest tak, że szcze­pienia w przes­złości, o których wszyscy wiemy, są stosun­kowo dobrze napi­sane i mają szeroką akcept­ację w społec­zeństwie? I nie chodzi o to, że nie jestem szcze­piona, w różnych kontek­stach. Ale to dlatego, że ze szcze­pie­niami wiążą się właściwie trzy rzeczy:

Jedną z nich jest ochrona przed infekcją, a tym samym chorobą dla osoby zaszc­ze­pionej. To jest pierwszy.

Drugim jest ochrona przed prze­nie­sie­niem na inne osoby. To jest druga zasad­nicza kwestia.

A po trzecie, jeśli już trzeba się zaszc­zepić, to w przy­padku innych szcze­pionek można być w miarę pewnym, z najwyższym praw­do­podo­bieństwem, że nie będzie nega­tywnych konse­kwencji zdro­wotnych dla osoby zaszc­ze­pionej. I to jest dobra rzecz.

Inte­re­su­jące jest to, że w obecnych bada­niach klinicz­nych z nowymi tech­no­lo­giami szcze­pionek, które po raz pierwszy są stoso­wane na szeroką skalę, wszystko jest inne. Wszystkie trzy z tych rzeczy zostały obalone. A to oznacza nic innego, jak to, że Kurz i Mück­stein i jakkol­wiek się nazy­wają, którzy wystę­pują w ich imieniu, w rzec­zy­wis­tości okła­mali społeczeństwo.

Szcze­pienia nie zmie­niają gry – zobacz Izrael lub Islandię

Nie mówi się o tym, że pandemia skońc­zyła się dla tych, którzy się zaszc­ze­pili. Nie ma mowy o szcze­pie­niach, które zmie­niłyby reguły gry i nie ma mowy o tym, że lato, które obecnie przeży­wamy, będzie latem takim jak wtedy. A potem wyst­arczy tylko spojrzeć, gdzie w Zdradzie jest Wysoki. Wtedy wiesz, w którą stronę wieje wiatr. Tak właśnie mówię o Izraelu. Izrael­c­zycy tak zawsze byli dla naszego kanclerza pierws­zor­zędnym przy­kładem tego, co się tam obecnie dzieje. To jest empi­ryczne obalenie austria­ckiej propa­gandy rządowej. Ponad połowa osób zaraż­onych to osoby w pełni zaszc­ze­pione. Należy zwrócić na to uwagę. Więks­zość osób prze­by­wa­ją­cych w szpi­talu to osoby zaszc­ze­pione. I nawet wśród ciężko chorych mamy bardzo, bardzo duży odsetek tych, którzy są zaszc­ze­pieni. Kilka dni temu zajr­załem do izra­els­kiej prasy, do Jeru­salem Post, i mówiono tam o 250 cięż­kich przy­pad­kach kokcydii. Spośród tych 250 przy­padków cięż­kiej postaci kowida w Izraelu, 210 jest w wieku powyżej 60 lat. Jest to więc to, co pows­zechnie określa się mianem grupy ryzyka. I z tych 210 ciężko chorych osób powyżej 60. roku życia 153 są w pełni zaszc­ze­pione, a siedem jest w trakcie uodpar­niania, że tak powiem, choć jeszcze nie w pełni uodpor­nionych, tak to się para­dok­salnie nazywa. Para­dok­salnie, bo najwy­raź­niej w ogóle nie działa, czyli więks­zość osób, które mają ciężkie prze­biegi choroby, to osoby w pełni zaszczepione.

I nie jest to zła propa­ganda żadnych sceptyków działań austria­ckiego rządu Corona, ale izra­elskie staty­styki Spittal. I tak się zastana­wiam, skoro zawsze nam mówiono: proszę bardzo, grupy, które szcze­gólnie warto chronić, osoby starsze, to te, które trzeba najpierw zaszc­zepić, bo tam jest to szcze­gólnie niebez­pie­czne, a potem to wychodzi. Następnie zadaję sobie pytanie, jakie konse­kwencje można wycią­gnąć z takich empi­rycz­nych ustaleń?

Kole­jnym przy­kładem jest Islandia, ponownie kraj o wysokim wskaź­niku szcze­pień, który również przes­zedł przez całą pandemię bardzo, bardzo dobrze, mając to szczęście, że w ciągu ostat­nich półtora roku tylko 30 osób zmarło z powodu wirusa Covid 19. Jednak w ostat­nich tygod­niach doszło tam do inte­re­su­ją­cych wydarzeń. Wczesnym latem zdar­zało się, że przez wiele tygodni zachorow­al­ność była zerowa. A teraz nagle, w ciągu dwóch tygodni, od połowy lipca do początku sierpnia, mamy zachorow­al­ność na poziomie 238. Oznacza to, że liczba zachorowań wzrosła prawie dwud­zi­es­tokrotnie w bardzo krótkim czasie. A teraz mamy sytu­ację, w której przez pięć dni z rzędu odno­towu­jemy ponad 100 nowych zakażeń dziennie. I nie ma się co dziwić, kiedy szef tamte­js­zego epide­mio­loga mówi wprost, że ostatnie tygodnie pokazały, że osoby szcze­pione mogą łatwo zarazić się wirusem i łatwo go prze­kazać dalej.

__________

*) Trzy „G“, do których odwołuje się Kickl, odnoszą się do hasła rządu austria­ckiego, że należy się prze­badać („G„etestet), zaszc­zepić („G„eimpft) lub wyleczyć z choroby („G„enesen).

Kommentieren Sie den Artikel

Bitte geben Sie Ihren Kommentar ein!
Bitte geben Sie hier Ihren Namen ein